wtorek, 26 stycznia 2016

Dużo na głowie

6 rano. Za oknem jeszcze ciemno. Koperkowi coś się przyśniło, albo godziny mu się pomyliły, kto wie. W każdym razie wskoczył nam do łóżka, choć teoretycznie wie, że mu nie wolno.

Darek: Słońce, zrób coś. Koperek mi wlazł na głowę.
Zuzia: Koperku, zejdź.
Darek: Słońce, nie posłuchał. Nadal mi siedzi na głowie.
Zuzia: Koperku, zejdź z pana głowy.
Darek: Nadal siedzi. W dodatku teraz jeszcze mnie szczypie w brodę.
Zuzia: No, to co ja ci poradzę, że twój pies lubi włochate i wypchane watą zabawki.


6 komentarzy:

  1. Biedny Pan, nawet psu nie dał w spokoju jęzorka oczyścić ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Padłam, kropka w kropke jak u nas :D

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego nie wolno psu na łóżko? Jak to to tak? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, tak dla zasady. i dla zachowania bezpiecznej odległości od psich bąków puszczanych w posłaniach opodal naszego łóżka ;)

      Usuń
    2. Legion lubi sobie rypnąć na całą szerokość i nie ma pyskowania - udaje, że śpi. Zawsze myślałem, że z tymi psimi bąkami to jakaś legenda - Legion nie pierdzi ;)

      Usuń