niedziela, 29 listopada 2015

Serca pełne zdrowia, czyli ciacha z rybką i pędami jęczmienia dla Zgredzia i Fredzia

Powoli przestawiamy się na tryb świąteczny. Zamrażalnik już niemal wypchany po brzegi, bo przecież w święta nie może zbraknąć pyszności ani na naszym stole, ani tym bardziej w psiej misce. Co by nam te mordy powiedziały w Wigilię Bożego Narodzenia, gdybyśmy sami objadali się frykasami, a do michy wrzucili jakieś suche groszki, które mamy na sytuacje awaryjne. Pewnie poleciałoby mięso ;)

Gotuję więc psiakom obiady w nieco większych porcjach i nadmiar mrożę, bo wiem, że w okolicy świąt będę miała stania przy kuchni pod dostatkiem. Przezorny zawsze ubezpieczony. Do zamrażalnika trafiają też od czasu do czasu pyszne psie ciacha. Przecież coś do skarpety trzeba będzie włożyć :)

W ten weekend upiekliśmy ciacha wyjątkowe. Wyjątkowe, bo włożyliśmy w nie całe nasze serducha. Nic dziwnego, że nawet wyszły w kształcie serc ;)


A musiały to być ciastka do zadań specjalnych, bo nie dla byle kogo. Ciacha pojadą jutro pocztą wprost do Zosi i Kuby z pieswwarszawie.pl i zostaną przekazane Zgredkowi i Fredziowi w ramach akcji Projekt Prezent. Przypomniałam więc sobie, jak to było, gdy piekłam ciacha dla Majusi mającej na stare lata kłopoty z wątrobą (nadwyrężoną lekami), zajrzałam do starych przepisów i z pomocą moich wiernych degustatorów psich ciach upiekłam ciacha banalnie proste, bardzo smaczne i- co najważniejsze dla chorującego na wątrobę Zgredzia- lekkostrawne i naładowane zdrowiem.

Zgredziu i Fredziu- mamy nadzieję, że nasze rybne serducha z pędami jęczmienia będą Wam smakowały. Zgredziu- wracaj szybko do zdrowia :)


Serducha z rybką i pędami jęczmienia
(lekkie i zdrowe dla psich chorowitków i nie tylko) 

Składniki:
  • szklanka ugotowanej białej ryby (użyłam dorsza)
  • szklanka mąki żytniej razowej
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • łyżka otrąb żytnich
  • łyżka sproszkowanych pędów młodego jęczmienia
  • łyżka oleju roślinnego (tłoczonego na zimno), np. z pestek dyni
Ugotowaną rybę pozbawiamy ości. Zwykle gotuję większą ilość ryby i zostawiam do psiego obiadu. Szklanka ugotowanej ryby to mniej więcej jeden filet dorsza. Mięso ryby przepuszczamy przez maszynkę do mięsa lub ucieramy w malakserze. 

Wszystkie składniki łączymy i wyrabiamy ciasto. Ciasto będzie dosyć kleiste ale powinno dawać się uformować w kulę. Spłaszczamy taką kulę i wałkujemy między dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Ciasto po rozwałkowaniu powinno mieć grubość krakersów. Wycinamy dowolne kształty foremką i układamy je na papierze do pieczenia (może byc arkusz, którego używaliśmy do wałkowania).

Jeśli nie chce Wam się wykrawać, możecie uformować z ciasta kuleczki wielkości orzecha laskowego i delikatnie spłaszczyć je kciukiem. Pieczemy je dłużej o 2 minuty.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 15 minut. Ciastka skruszeją po wyjęciu i ostudzeniu. Możemy je zamrozić na później, ale i bez mrożenia są dość trwałe. W otwartym pojemniku powinny wytrzymać dwa tygodnie :)

Ciacha są lekkostrawne, świetnie nadadzą się dla chorowitków i rekonwalescentów. Młode pędy jęczmienia dostaniecie w formie sproszkowanej w każdym sklepie ze zdrową żywnością. To bardzo bogate źródło... matko! prawie wszystkiego, co ważne dla zdrowia. Zachęcam Was do dopisania tego cudnie zielonego proszku do ulubionych dodatków Waszego psa. A sobie można dosypać łyżeczkę do milkszejka. Napój zabarwi się na kosmicznie zielony kolor, ale cały ten zdrowy proszek będzie praktycznie nie wyczuwalny w smaku :)



8 komentarzy:

  1. Świetne ciastka i świetny wpis, ale ktoś tutaj ukradł mi pomysł na kolejny post na blogu :)
    Jako że Psiolubni zbierają paczkę dla Lucky, to mam zamiar upiec jej troszkę pysznych i domowych ciasteczek. Te z rybą wyglądają smakowicie, ale papugować nie będę i chyba upiekę nasze sprawdzone i lubiane psismacki :)
    Pozdrawiam.
    http://psiolubni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papugujcie, ile wlezie :) Dla Was tworzymy bloga. Żebyście papugowali i inspirowali się naszymi pomysłami. Ajeśli zdecydujecie się upiec własne, sprawdzone i lubiane psismacki, to ja bardzo poproszę o zdjęcie :) Chętnie się Wami pochwalę wszem i wobec :)

      Usuń
  2. Szkoda, że moja psica żarłaby tylko kaczki :( bo ciacha wyglądają apetycznie aż sama bym takie zjadła :)
    Nie jest sekretem karma awaryjna? Ja poszukuję właśnie takowej a tych karm od groma.

    OdpowiedzUsuń
  3. kaczki? ale że mięso kaczki? codziennie? Fiu fiu. Koperek i Buba zazdraszczają :) A karma nie jest sekretem. Tym bardziej że jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Taste of the wild. Dawniej, gdy staliśmy bardziej krucho z kasą w awaryjnym pojemniku stał Brit Care. Nie byliśmy z niego nie zadowoleni, piesy czuły się dobrze, ale martwiła mnie nie wystarczająca ilość mięsa w mięsie i spora obecność zbóż. NA szczęście u nas suche ląduje w misce faktycznie tylko z okazji kataklizmów takich, jak choroba całej rodziny, lub odwiedzimy mojej mamy ;) Czyli rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja jest karmiona BARF-em. Codziennie jej nie podaję kaczek, ale najbardziej je lubi w każdej postaci.
    Być może i my się skusimy na awaryjny worek tym bardziej, że jest wersja z kaczuszką :D
    Skąd imię Koperek dla malucha? Czyżby był uwielbiany? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koperek trafił do nas z takim imieniem. A ponieważ ładnie na nie reagował (choć tylko w wersji poprawnej gramatycznie- trzeba było od początku do Koperka mówić wołaczem "Koperku"), to postanowiliśmy nie zmieniać. Zresztą bardzo nam się podobało. Trochę to sobie tłumaczymy, że to przez jego kolor (copper znaczy po angielsku miedziany). Całe jego rodzeństwo urodziło się w lesie i dostało "zielone" imiona. Był Koper, Olsza, Szyszka i Bochna. No, Bochna mało się wiąże z naturą, ale ona faktycznie wyglądała jak taki okrąglutki bochenek chleba :)

      Usuń
  5. Szczęściarz z maluszka. Mam nadzieję, że reszta też miała tak wielkie szczęście :)
    Hihi Przeznaczenia nie da się oszukać :D
    Jeszcze mu brakuje zielonej obróżki i smyczy ze wzorem koperku i będzie Koperkowy Koperek :):)
    Pozdrowienia dla państwa i głaski dla psiaków :)

    OdpowiedzUsuń