poniedziałek, 4 maja 2015

O papierowej torebce pełnej psiego szczęścia, czyli kulki z wątróbką dla psa

Na majówkę w tym roku nie planowaliśmy nic szczególnego. Chcieliśmy wybrać się gdzieś za miasto i po prostu pooddychać świeżym powietrzem, poganiać za patykami (Buba) i napić się piwka ze znajomymi (Zuzia i Darek). Do ostatniego dnia sprawdzaliśmy prognozy pogody i załamywaliśmy ręce. Zapowiadano deszcz i ziąb. I gdy już pogodziliśmy się z myślą, że tych parę wolnych dni przyjdzie nam spędzić w mieście, zadzwonił telefon. Przyjaciele zaprosili nas do siebie, na wieś.

Spakowaliśmy ciepłe bluzy, kurtki przeciwdeszczowe i ruszyliśmy bez zastanowienia. Na wsi też można siedzieć w domu, gdy pada. Ale w doborowym towarzystwie nawet deszcz nam nie straszny. Gdy Darek pakował bagażnik naszego wysłużonego auta, ja pobiegłam do kuchni i szybko zagniotłam ciasto. Buba całą drogę śliniła się, jak najęta. Na tylnym siedzeniu, w papierowej torebce pachniały jeszcze cieplutkie kulki z wątróbką. Najszybszy przepis na psie ciastka, jaki mam w zanadrzu.

Kulki z wątróbkądla psa

Składniki:
  • 2 wątróbki indycze (lub 4 drobiowe)
  • szczypta świeżego rozmarynu
  • 2 jaja
  • łyżka śmietany
  • 50 g masła w temperaturze pokojowej
  • szklanka mąki pszennej (typ 500)
Wątróbkę gotujemy i studzimy. Ucieramy ją malakserem razem z pozostałymi składnikami oprócz mąki. Mąkę dodajemy na koniec i wyrabiamy ciasto. Powinno być sprężyste i dawać się formować ale może się delikatnie kleić do rąk. Jeśli jest taka potrzeba, podsypujemy mąką i dalej wyrabiamy.

Z ciasta formujemy w dłoniach małe kuleczki i rozkładamy je na papierze do pieczenia. Mogą być ułożone blisko siebie. Ciastka podczas pieczenie nie wyrastają, nie ma więc ryzyka, że się ze sobą skleją.

Kulki pieczemy w temperaturze 200 stopni przez 15 minut. Przechowujemy je w lodówce nawet ponad tydzień. Z proporcji podanych powyżej wychodzi około 50 kulek.


1 komentarz:

  1. Dzięki za świetny przepis :) Dziś wyprodukowałam 4 porcje na święta dla mojego psiaka i czworonogów mojego chłopaka, ale poszło szybko, prosto i sprawnie w towarzystwie zniecierpliwionego machania ogonem i niuchania zapachu przy piekarniku :)

    OdpowiedzUsuń