piątek, 22 maja 2015

Mini torcik serowy dla psa, czyli dlaczego omlet był taki mały

- Pyszne było - powiedział Darek po zjedzeniu swojego ulubionego śniadania. Na talerzu zostały tylko okruszki po omlecie. - Tylko... Dlaczego mój omlet był taki mały?

Zasznurowałam usta i spojrzałam wymownie na Bubę. Pies oblizywał się od ucha do ucha.

- A pamiętasz ten tort urodzinowy, który Buba dostała przed śniadaniem?
- No pewnie, że pamiętam. Wtrząchnęła, aż jej się uszy trzęsły.
- Tort był z omletu.

I tak oto uczciliśmy w tym tygodniu 5-te urodziny Buby mini tortem. Spody do torciku powstały niestety kosztem naszego śniadania ;)

Pomysł na taki torcik przyszedł mi do głowy dosyć spontanicznie. Dzień był zabiegany. Wiedziałam, że nie będę miała czasu na zrobienie czegoś bardziej skomplikowanego, uszczknęłąm więc odrobinę ciasta na omlet i przygotowałam mały omlecik, z którego wycięłam kieliszkiem spody. Przełożyłam je ukręconym twarożkiem (można użyć naturalnego serka) wymieszanym z łyżeczką oleju kokosowego i łyżeczką miodu. Całość posypałam ziarnami sezamu. I tyle :) Buba wciągnęła swoim językiem torcik do paszczy i nawet nie nakruszyła.

Torcik można też przygotować nieco większy. Wystarczy przygotować większy omlet i wyciąć spody szklanką. Pamiętajcie tylko o jednym. Jeśli chcemy się podzielić naszym omletem z psem, to nie możemy dodawać do niego soli.

A nasz przepis na omlet znajdziecie TUTAJ.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz