środa, 15 kwietnia 2015

O uzależnieniu i wieczornych robótkach słów kilka

- Co tam dziergasz?
- Koszyk.
- Znowu?

I tak w kółko. Jak tylko biorę do ręki szydełko i zaczynam machać energicznie z włóczką lub sznurkiem owiniętym wokół palca, Darek zaraz pyta, co to będzie. I w głowie mu się nie mieści, że mnie się chce tak machać i owijać. A ja zaczynam rozumieć moją babcię, która dawniej nie siadała na swoim ulubionym fotelu bez kilku kul włóczki i drutów. To wchodzi w krew tak bardzo, że ostatnio przeszłam samą siebie i zaczęłam szydełkować w autobusie. Co ja mam poradzić, że w korkach nudno ;)

Szydełkowanie jest uzależniające. Zupełnie, jak chrupanie pestek słonecznika. Jak już się raz zacznie, to słowo honoru- nie można przestać.

No, ale żeby nie było, że ja tak o tym szydełkowaniu tylko opowiadam, a nic na prawdę nie robię. Robię i choć początki bywają trudne, a ja mam świadomość, że moim "wyrobom" wciąż daleko do ideału (tu krzywo, tam nierówno), to pochwalę się. A, co! Tylko spójrzcie, co można zrobić jednym, zwykłym szydełkiem. Mam z tego mnóstwo radochy i nareszcie znalazłam sposób na zajęcie czymś wiecznie ruchliwych dłoni (taka przypadłość genetyczna w mojej rodzinie). Zachęcam Was serdecznie do szydełkowania. Jeśli zaczniecie od grubszego szydełka i włóczki (lub nawet bawełnianego sznurka), praca będzie Wam szła bardzo szybko i łatwo. Pod zdjęciami kilka przydatnych linków do filmów instruktażowych. Są po angielsku, ale to nie ma znaczenia, bo świetnie pokazują krok po kroku, co i jak trzeba robić.

Swoją przygodę z szydełkiem zaczęłam od kocyka dla malutkiej bratanicy, która dopiero miała się urodzić. Zwykły, prostokątny kocyk wydawał się być na tyle łatwym projektem, że uwierzyłam w swoje siły. W dodatku pani z filmiku o bałdzo amełykanskim akcencie zapewniała, że używając grubej włóczki i takiego "dziurawego" ściegu, kocyk robi się błyskawicznie. Zaczęłam dużo wcześniej i całe szczęście, bo aż tak błyskawicznie mi to nie szło. Fakt, że i wolnych chwil na szydełkowanie było nie wiele, ale w sumie zajęło mi to jakiś bity tydzień pracy, a to raczej nie jest błyskawiczna robota. Ale było warto. Kocyk wyszedł mięciutki i ciepły. Bardzo szybko okazało się też, że przypadł do gustu mojej starszej bratanicy. Dziury ułatwiają dziecięcej rączce noszenie go wszędzie ze sobą i sprawiają, że pomimo grubej włóczki nie jest zbyt ciepły. W sam raz na wiosenne chłody. W tej chwili podobnym ściegiem robię z o wiele cieńszej włóczki letnią narzutkę dla siebie na lato i już zaczynam tęsknić za szybkością pracy nad kocykiem. Gdy włóczka cieniutka, to się szydełkuje i szydełkuje, a końca nie widać :)

Kocyk dla dziecka krok po kroku tutaj. Od siebie dodałam brzegi z tej samej włóczki w innym kolorze wykonane podwójnym ściegiem prostym.

Kolejnym projektem, z którym wzięłam się za bary, był koszyk na włóczki. Bardzo praktyczna i ładna rzecz, do której użyłam włóczki z bawełnianych pasków (tak zwana t-shirt yarn albo spaghetti). Koszyk robi się łatwo i bardzo szybko. Całkiem spory koszyk wielkości dużego garnka to zaledwie kilka wieczorów pracy. Niestety uszy mnie przerosły, jakkolwiek to brzmi. Wyszły nieforemne i zdecydowanie za cienkie w stosunku do reszty. Pracuję teraz nad koszykiem na zakupy i niestety uszy znowu kiepsko wychodzą. Następny koszyk zamierzam zrobić mniejszy i bez uszu. Na pewno będzie ładniejszy ;)

Sposób na koszyk bez uszu tutaj. Uszy wykombinowałam sama- raczej z marnym skutkiem ;)

Kocyk był dla młodszej bratanicy, ale przecież o starszej iskierce nie wolno zapominać :) I tak powstał koszyczek/torebka dla małej modnisi. Oczywiście w najmodniejszych w tym sezonie kolorach różu, zieleni i jeszcze raz różu :) Koszyczek nie wzbudził sensacji, ale za to wielkanocna kaczka z czekolady w środku... To już inna sprawa :)

Sposób na owalny spód koszyka tutaj. Dalej koszyk robi się podobnie, jak koszyk okrągły.

2 komentarze:

  1. Ten koszyk z uszami na górze jest boski. Szkoda, że jestem lewa do takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ja też raczej nie jestem prawa ;) Ale to świetna zabawa i przy odrobinie cierpliwości wychodzą całkiem fajne rzeczy

      Usuń