środa, 18 marca 2015

Szybko, szybko... wołowina w galaretce dla psa

Tyle się w ostatnim czasie nawydarzało... Czasu za mało, zawsze za mało. Książka już prawie gotowa i jak to zwykle bywa z rzeczami prawie gotowymi- tyle różności trzeba jeszcze dopiąć na ostatni guzik, że momentami mam wrażenie, iż nic innego nie robię, tylko te guziki zapinam. 

W domu nadal krajobraz ciszy. Nadal trochę pusto i nieswojo bez Mai. W wolnej chwili zbieram jej rzeczy i powoli wynoszę do piwnicy. Mamy co do nich pewne plany, a nie uwierzycie, ile się tego nazbierało. Zostawiłam tylko Majciową obróżkę. Chodzi w niej teraz Buba. Trochę na pamiątkę, trochę, żeby czuła zapach swojej przyjaciółki. Jeszcze chociaż przez chwilę.

Darek od rana do wieczora jeździ po mieście, rozmawia, załatwia, ustala. O tym, że mamy w planach ucieczkę z miasta na wieś już wspominałam. Nie wspomniałam tylko, że mamy też pewien pomysł, co by tam na tej wsi robić. Na razie cicho sza, ale jeśli macie czasem ochotę wyskoczyć gdzieś na weekend pod miasto z psem, z rodziną i ze znajomymi, to może już niedługo będziemy mogli Was zaprosić w wyjątkowe miejsce :) Tymczasem rozmawiamy, załatwiamy, ustalamy.

Kładziemy się wieczorem do łóżka i zaraz przychodzi moment olśnienia.

- Och, kurczę! - woła Darek. - Miałem jeszcze dzisiaj te tulejki wahacza wymienić.
- Wiem, ja miałam pojechać na targ po zakupy do nowego przepisu.
- Słońce, te tulejki to ważna sprawa. Bez nich może nam się koło urwać.
- Wiem, wiem - kiwam głową ze zrozumieniem, chociaż za cholerę nie wiem, co to te tulejki. - Nie martw się, jutro wymienisz.

I tak nam pędzą kolejne dni. Ale może to i dobrze. Nie mamy ostatnio zbyt dużo czasu na smucenie się tym, że w kuchni na podłodze leży już tylko jedna psia micha.

A, właśnie. Psia micha nie może być przecież pusta, zwłaszcza teraz, gdy psu doskwiera samotność. W całej tej naszej bieganinie znalazłam chwilę, żeby przygotować Bubie coś pysznego. Ta bardzo prosta psia micha starcza na kilka dni, a jeśli pokombinujecie ze składnikami, to za każdym razem podarujecie swojemu psu inny obiad.
Psia micha nr 5
Wołowina z warzywami w galaretce (jak z puszki)


Składniki:
  • 1 kg mięsa wołowego
  • ok. 600 g ulubionych przez psa, sezonowych warzyw (na zdjęciu: marchewka, batat, groszek i odrobina kalarepy
  • łyżka żelatyny 
  • szczypta świeżego majeranku i pietruszki
  • opcjonalnie szklanka ugotowanego ryżu
Mięso kroimy na mniejsze kawałki. Nie obawiajcie się kupowania wołowiny dla psa. Taka micha wcale nie musi wyjść drogo. Dla siebie zwykle wybieramy chudziutkie i ładne mięso. Dla psa- wprost przeciwnie. Im więcej żył i ścięgien, tym lepiej. Możecie zapytać w sklepie mięsnym o mniej ładne kawałki wołowiny. Jeśli wspomnicie, że to dla psa, pani na pewno znajdzie coś niedrogiego pod ladą ;)

Warzywa kroimy w kostkę. Im drobniej pokrojone, tym krócej będą się musiały gotować. Razem z pokrojoną wołowiną zalewamy taką ilością wody, żeby tylko wszystko przykrywała i gotujemy pod przykryciem przez 20 minut do pół godziny. 

Pod koniec gotowania dodajemy szczyptę świeżych ziół oraz żelatynę i mieszamy. Zdejmujemy z ognia i studzimy. Taka ilość wystarcza Bubie na 3 dni (3 pełne, jednodniowe posiłki, które dzielimy na dwie mniejsze porcje). Garnek z galaretką trzymamy w lodówce i wyjmujemy go na pół godziny przed podaniem, żeby posiłek nabrał temperatury pokojowej. Podgrzanie go powoduje niestety rozpuszczenie się galaretki. Ale kto by podgrzewał takie danie. Przecież już we wstępie była mowa o tym, że to danie na szybko ;)

4 komentarze:

  1. Szkoda, że nie mam psiaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Niech Ci nie będzie szkoda. W schroniskach aż się kłębi od wielkich psich serduszek, które tylko czekają, aż je ktoś pokocha :) Ale to oczywiście duża decyzja, więc nie namawiam ;) Tymczasem wpadaj do nas częściej. Na blogu gotuje się nie tylko dla psiaków. Sobie też gotujemy. Czasami ;)

      Usuń
  2. Niesamowicie dbasz o swojego psiaka. Jestem pewna, że masz w nim wiernego towarzysza;) Chociaż w tych zabieganych czasach nie jest łatwo przygotowywać samemu posiłku dla swego pupila...;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Dlatego właśnie kombinuję i wymyślam sposoby na ułatwienie tego zadania :)

      Usuń