sobota, 7 lutego 2015

Sobotni kącik urody, czyli domowy peeling z propolisem do twarzy

Z każdą bliską nam osobą wiąże się mnóstwo dobrych, ciepłych wspomnień. Zdarza się jednak, że jedno z nich jest tak głęboko wyrysowane w naszym sercu, że gdy o kimś myślimy, to właśnie ta jedna sytuacja wyświetla nam się pod powiekami. I jeśli mielibyśmy stworzyć o tej osobie krótki, kilku minutowy film, to właśnie ta scena byłaby kluczowa.

Właśnie w taki sposób wspominam moją ukochaną babcię. Pamiętam tysiące sytuacji z nią związanych i pewnie sił by mi nie starczyło, żeby wszystkie opisać i opowiedzieć. Jednak gdy zamykam oczy, zawsze widzę ją, jak stoi przy stole w kuchni i zagniata ciasto drożdżowe. Wokół talii ma zawiązany fartuszek, okrągły brzuszek podskakuje w rytm jej śmiechu, a po zagnieceniu ciasta i opłukaniu rąk smaruje je delikatnie masłem.

Babcia nie wierzyła w wymysły kolorowych reklam. Włosy myła mydłem i płukała naparem z rzepy, dłonie mimochodem kremowała odrobiną masła, tylko oczy miała zawsze podkreślone niebieściutką kredką.

Nie przypominam sobie, żeby babunia kiedykolwiek miała jakieś uczulenie, czy choćby podrażnienie skóry. Jej włosy błyszczały i nie posiwiały do wieku lat siedemdziesięciu, a dłonie miała zawsze miękkie i delikatne, jak płatki róży. A były to dłonie bardzo pracowite i ruchliwe, w dodatku nie uznające gumowych rękawic do sprzątania.

W czym tkwił jej sekret? Moim zdaniem w naturalnych i jak najprostszych kosmetykach (jeżeli masło można nazwać kosmetykiem).

Co raz częściej dziś spotykamy się w drogeriach z produktami eko i kosmetykami wytwarzanymi z naturalnych składników. Mnie osobiście bardzo to cieszy. Mam tego pecha, że jestem posiadaczką bardzo wrażliwej i reaktywnej cery. Okazuje się jednak, że wiele kosmetyków do pielęgnacji możemy zrobić sami. Mamy wtedy pewność, że na naszej skórze lądują tylko "dobre rzeczy". Takie kosmetyki są też dużo tańsze niż te sklepowe. A czy lepsze? Moim zdaniem tak, ale spróbować musicie sami :)

Domowy peeling do twarzy z propolisem
wygładzający i łagodzący


Składniki:

  • 1 łyżka cukru trzcinowego 
  • 1 łyżka miodu (np. lipowego)
  • 1 łyżka oleju kokosowego (najlepiej nierafinowany i ekologiczny)
  • 10 kropel ekstraktu z propolisu (na przykład taki)
Cukier jest zbyt gruboziarnisty, żeby go użyć jako peelingu na delikatnej skórze twarzy. Dlatego najpierw ucieramy go w moździerzu. Co jakiś czas sprawdzamy palcami, czy wielkość drobinek cukru już nam odpowiada. Musimy uważać, by nie utrzeć cukru na puder, bo wtedy nie spełni swojej roli.

Do rozdrobnionego cukru dodajemy miód i mieszamy. Na koniec dodajemy olej i ekstrakt z  propolisu. Mieszamy i gotowe. Jeśli nie chcemy użyć od razu, to przechowujemy w lodówce, żeby cukier się nie rozpuścił. Na 15 minut przed użyciem wyjmujemy z lodówki. Zimny peeling może być twardy, ale wystarczy rozgrzać go w palcach.

* zamiast propolisu możecie użyć zwykłej witaminy A w kroplach kupowanej w aptece 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz