środa, 11 lutego 2015

Co tam słychać u staruszki Mai, czyli jadłospis dojrzałego psa

Dostaję od Was sporo wiadomości z pytaniem o Majcię. Melduję, że u naszej seniorki wszystko w porządku. Sezon zimowy przeszła z drobnym przeziębieniem, ale poza tym nic jej nie dolega. Może spacery trochę krótsze niż kiedyś, może za piłką już nie pobiegnie, ale jesień życia ma całkiem przyjemną. Łapy już nie te co kiedyś, więc zdarza się że trzeba wyjść na indywidualny, krótszy spacer. Wzrok też nie ten, więc trzeba pilnować, żeby na spacerze nie straciła nas z oczu, bo może pójść tam, gdzie jej się wydaje, że jesteśmy, a to zwykle zły kierunek. Słuch niby też już wczorajszy, bo ostatnio się zorientowała, że przyszedł do nas hydraulik, gdy ten już wychodził, a kiedyś to by przecież nawet wejść nie dała. Ale wystarczy, że któreś z nas pójdzie po coś do kuchni i nie daj Boże otworzy lodówkę... Maja pierwsza stawia się na posterunku i zaspanym oczkiem patrzy nam na ręce.

Większą część dnia przesypia smacznie na posłaniu. Zdarza się, że gdy przychodzi pora spaceru, to muszę ją budzić delikatnie. Delikatnie, bo obudzona zbyt gwałtownie zrywa się na równe nogi, jakby we śnie była jeszcze zupełnie młoda. A to grozi kontuzją. Czasami w ogóle musimy ją uspakajać, bo potrafi tak się nakręcić, że nadmiarem entuzjazmu zawstydza nawet młode psy. A nadmiar entuzjazmu, gdy ma się słabe łapy i zmęczone życiem serduszko nie jest dobry. Mówią, że labradory do końca życia pozostają szczeniakami i jest w tym dużo prawdy.

- A apetyt dopisuje? - pyta nasz weterynarz, gdy odwiedzamy go na wizytę kontrolną. Ot, tak. Na wszelki wypadek. Bo wiek, bo była przygoda z nowotworem, bo się skończyły tabletki.

Spoglądamy na niego, jak na wariata, a Maja- wyczuwając powagę sytuacji- drapie go w nogę, żeby już przestał głupoty gadać i dał trochę tych smaczków, co to je ma w kieszeni.

A skoro już mowa o apetycie psa w dostojnym wieku (lada moment 15!). Maja musi uważać na linię, bo każdy dodatkowy kilogram to dodatkowe obciążenie chorych łap. Potrzebuje jedzenia lekkostrawnego i dosyć wilgotnego, bo suchym potrafi się zakrztusić. Puree warzywne i gotowane mięso to nasz strzał w dziesiątkę. Koniecznie polane odrobiną zdrowego oleju roślinnego, żeby wspomóc pracę jelit i... Psiej głowy. Dziś dziewczyny spałaszowały dorsza. Buba z ryżem, bo jej kalorie nie przeszkadzają. Maja bez. Miski wylizane do czysta, psy najedzone śpią na dywanie, a mój portfel odetchnął, bo wyszło całkiem niedrogo.

Psia micha nr 4
Kokosowy dorsz na puree z selera


Składniki:
  • 300 g filetu z dorsza bez ości, pokrojonego w kawałki
  • średni korzeń selera
  • mały ziemniak
  • łyżka oleju kokosowego nierafinowanego (ewentualnie inny olej roślinny nierafinowany)
  • mleko i mleczko kokosowe (mniej więcej po szklance)
  • dodatkowo wiórki kokosowe
Przyda się:
  • blender
Warzywa obieramy i kroimy w kostkę. Zalewamy mlekiem i mleczkiem kokosowym w proporcji pół na pół (tak żeby warzywa były przykryte) i gotujemy do miękkości. Uważajcie, żeby mleko nie wykipiało. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień. Jeśli Wasz psiak nie może jeść mleka krowiego, możecie użyć tylko mleczka kokosowego.

Gdy warzywa będą już miękkie, wyjmujemy je cedzakiem do miski, a do mleka wkładamy kawałki ryby. Gotujemy na małym ogniu 10 minut. 

Warzywa ucieramy razem z łyżką oleju kokosowego. Do puree dodajemy ugotowane kawałki ryby. Starszym pieskom taka porcja wystarczy. Młodszym łasuchom można w pozostałym mleku ugotować ryż lub błyskawiczne płatki ryżowe. Całość można oprószyć wiórkami kokosowymi. Dla smaku, ale przede wszystkim dla zdrowia.
* Olej kokosowy (nierafinowany) to istny eliksir zdrowia. W pożywieniu między innymi wzmacnia system odpornościowy, poprawia pracę układu nerwowego (ma udowodnione działanie zwalniające postęp choroby Alzheimera), wspiera układ krążeniowy. Wszystko to sprawia, że olej kokosowy to składnik, jakiego nie może zabraknąć w diecie żadnego staruszka. Maja poleca.

* Puree warzywne można przygotować w większej ilości i zamrozić "na później". A później wystarczy rozmrozić, podgrzać i podać z mięsem.

* Pamiętajcie, że w naszych przepisach na psie michy podajemy proporcje na przygotowanie jednodniowego posiłku dla psa o wadze 30 kilogramów. Jeśli Wasz psiak je częściej niż raz dziennie i/lub jest większy/mniejszy niz nasze dziewczyny, w ruch musi pójść kalkulator.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz