poniedziałek, 8 grudnia 2014

Święta hand made, czyli gwiazdki z masy solnej

Pamiętam te czasy, gdy niewiele można było dostać w sklepie. Niewiele rzeczy potrzebnych na co dzień, a już o delikatesach nie mówiąc. Wspomnienia otula coraz gęstsza mgła, bo w rzeczywistości byłam wtedy bardzo mała. Pamiętam jednak zapach mandarynek przysyłanych w paczce od wujka, smak suszu, za którym nigdy nie przepadałam i dźwięk stukających o siebie kolorowych bombek z cieniutkiego szkła, które gromadziło się latami. Łańcuchów nie było. Robiliśmy je z bratem sami. Z bibuły i kolorowego papieru. I to były najpiękniejsze łańcuchy na świecie. Zrobione przez nas, mozolnie klejone klejem ze słoiczka, który był później wszędzie, a zwłaszcza we włosach.

Pokuszę się o dość ekstremalny pogląd. Osobiście uznaję tylko Święta hand made. Święta kupione w markecie po prostu mijają się z celem. Ma być przecież domowo. Domowo i po naszemu :)

No to co? Do dzieła. Robimy ozdoby na choinkę. W zeszłym roku pokusiłam się o wykonanie kilku bombek techniką decoupage. W tym roku postawiłam na minimalizm. Małe, skromne, ale i urocze gwiazdki z masy solnej już niedługo zawisną na naszej choince. Postanowiłam ich nie malować, bo bardzo podoba mi się ich rustykalny wygląd. I te drobinki soli połyskujące w świetle :) Jeśli wolicie kolorowe ozdoby, wysuszoną masę solną można pomalować np. akwarelami. Powstaną w ten sposób istne cuda w kolorach pasteli.


Masa solna:

  • szklanka mąki pszennej
  • szklanka soli
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki wody
Całość wystarczy zagnieść, rozwałkować na dowolną grubość i wyciąć foremką do ciastek ulubiony kształt. Jeśli ozdoby mają wisieć na choince, robimy patyczkiem dziurki na sznurek. Wycięte ozdoby rozkładamy na papierze i suszymy na grzejniku przez 2 - 3 dni, lub przez 3 godziny w piekarniku nagrzanym do 70 stopni. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz