wtorek, 9 września 2014

Słona prawda o soli i dyniowe pufki z resztek

Psia kuchnia nie powinna opierać się na resztkach ze stołu. Nie, bo to, co zostaje na talerzu, jest z punktu widzenia psa bezwartościowe. Ziemniaki i resztka słonego sosu. Rzadko kiedy dobrej jakości mięso bez ostrych przypraw i warzywa. No chyba, że do stołu zasiadają wybredne maluchy. Wtedy jest szansa, że do psiej miski trafi odrobina i tego i tamtego. Wszystko jednak z solą, która w minimalnej ilości nie szkodzi, ale w ilościach jakich używamy... Dorosły człowiek powinien spożywać nie więcej, niż łyżeczkę od herbaty soli dziennie. "Bezpieczna" ilość soli dla psa to 1/3 tej miarki. Ale psy potrafią przecież ważyć połowę tego, co my. Albo nawet znacznie mniej.

Każdy weterynarz bez chwili namysłu powie, że sól w diecie psiaka można zupełnie pominąć. Takie ilości soli, jakie są mu potrzebne, uzyskuje razem z pokarmem (jeżeli jest karmiony mądrze i różnorodnie). Szczypta sody oczyszczonej w psich przysmakach też nie zaszkodzi. Oczywiście może się zdarzyć sytuacja, w której roztropny właściciel psiaka powinien dać swojemu pupilowi odrobinę soli do polizania, ale są to sytuacje bardzo rzadkie (np. skrajne odwodnienie psa, gdy konieczne jest uzupełnienie sodu lub konieczność zachęcania psiaka do picia wody).

Są jednak resztki, które możemy spokojnie wykorzystać do produkcji domowych psich przysmaków. Wystarczy rozejrzeć się po kuchni. W sezonie dyniowym często robię mus dyniowy, który później wykorzystuję do ciast, zup i sosów. Gdy tylko zostaje mi resztka musu, piekę dyniowe pufki z tuńczykiem.

Dyniowe pufki z tuńczykiem


Składniki:

  • puszka tuńczyka w oleju
  • 2 żółtka
  • szklanka musu z dyni
  • mąka razowa
  • 2 łyżki otrąb
Rybę (razem z olejem) miksujemy razem z żółtkami i musem z dyni. Powstałą masę łączymy z mąką. Nie podaję dokładnej ilości mąki, bo wiele zależy od tego, ile wody było w musie z dyni. Zwykle zaczynam od 2 szklanek mąki i powoli dosypuję po troszeczku, zagniatając jednocześnie. Ciasto powinno osiągnąć dosyć spójną konsystencję i nie przelewać się przez palce. Jest dosyć kleiste, dlatego przed rozwałkowaniem podsypujemy obficie mąką. Wałkujemy na grubość 3 mm i wycinamy kółka dowolnej wielkości. Ja użyłam kieliszka, można też wycinać szklanką.

Wycięte ciastka układamy na papierze do pieczenia i pieczemy 12 minut w temperaturze 180 stopni. Przechowujemy w otwartym pojemniku nawet 2 tygodnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz