wtorek, 26 sierpnia 2014

Prosta droga pełna zakrętów

- A teraz jak? - spytał Darek. Jechaliśmy autostradą z przystani promowej do Sztokholmu. Znałam tę drogę na pamięć i już na początku wyjaśniłam mu, że autostradą dojeżdżamy prosto do celu. Darek ewidentnie nie ufał mi na słowo i co chwilę pytał o drogę.

- Cały czas prosto.
- Tu nie skręcamy?
- Nie. Prosto.
- Ale jesteś pewna? Ja bym tu skręcił.
- Jakbyś tu skręcił, to byś pojechał nad morze.
- A to my gdzie jedziemy?
- Do Sztokholmu.
- Aha. To mam nie skręcać?
- Nie. Jedziemy prosto.
- No, dobra. Ale żeby potem nie było na mnie, jak będzie trzeba zawracać.
- Nie będzie na ciebie.
- No wiedziałem, że będzie trzeba zawracać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz