piątek, 8 sierpnia 2014

O uzbrajaniu się w cierpliwość, czyli różne techniki zjadania marchewki

Praca nad książką kucharską została oficjalnie zakończona. Uff... Ostatnie przysmaki wyszły z piekarnika raptem kilka dni temu, materiał zamknięty, a ja nie mogę przestać myśleć, że coś jeszcze można było zrobić.

W wydawnictwie mnóstwo ciekawych pomysłów na promocję. Tak to jest, jak się spotykają zwierzoluby. Ktoś wziął kartkę i długopis, żeby wszystko zapisać, bo się zapomni. Zanim się zorientowałyśmy, kartka zapełniła się z obu stron. A ja nie mogłam przestać myśleć, że to wszystko to chyba jakiś sen. Niech mnie ktoś uszczypnie, bo nie mogę w to uwierzyć. Moja własna książka. Z psem i gotowaniem w tle. Jak całe moje życie :)

I nagle informacja, która o mały włos popsułaby nam wszystkim humor. Książka będzie wydana dopiero na wiosnę, a nie jesienią, jak dotąd ustalaliśmy. Mówię, że humor popsułby się o mały włos, bo w rzeczywistości do tego nie doszło. Teraz, gdy ogrom pracy już za mną, setki zdjęć wykonane, mnóstwo psich przepisów wypróbowanych, kilkanaście rolek papieru do pieczenia zużytych... Teraz mogę czekać na książkę nawet rok albo i dwa (choć wolałabym nie). To się już wydarza, machina wydawnicza ruszyła, para buch!

Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali. Dziękuję za dobre słowo i za małe kuksańce na rozpęd, też. Jeśli tylko starczy Wam cierpliwości, to zaczekajcie razem ze mną na książkę jeszcze tych kilka miesięcy. Obiecuję, że warto. Razem z pojawieniem się naszego bordowego logo w księgarniach wydarzy się kilka miłych niespodzianek i ciekawych atrakcji.

A tymczasem krótka fotorelacja ze spożycia jednego z ostatnich psich przysmaków, które trafiły do książki. Proste, pyszne i zdrowe gryzaki z marchewki.

Hmm... niby zwykła marchewka, a ile różnych sposobów na jej zjedzenie. Buba najpierw wylizała ze środka serek, a następnie rozchrupała marchewkę na wióry. Nie obyło się bez odkurzania. Majusia? Majusia zjadła swoją marchewkę w trzech kęsach i dokładnie po sobie posprzątała ;)







5 komentarzy:

  1. Ekstra! Przyda się na półce :)
    Gratulacje i powodzenia w ostatnich szlifach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak przygotować taką marchewkę dla psa? Wystarczy odpowiednio ją pokroić i posmarować serkiem? czy może coś więcej? czy serek jest zamrożony? jakiego serka użyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. wystarczy po nacinać w niej dowolne otwory i uzupełnić je naturalnym serkiem, lub nawet odrobiną smalcu, choć to drugie raczej nie dla psiaków na diecie ;) W upalne dni można taki gryzak zamrozić. Wtedy jednak nie nadaje się dla starszych psiaków, których ząbki już nie te, co dawniej. Zamrożona marchewka robi się bardzo twarda ;)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! pozdrawiam :)

      Usuń