czwartek, 10 lipca 2014

Śniadanie mistrzów, czyli marmurkowe jajka przepiórcze

Jeśli ogląda się mecz do drugiej w nocy, to nic dziwnego, że początek następnego dnia jest trudny. No, dobrze. Mecz trwał do północy, ale później trzeba jeszcze było trochę podyskutować o piłce nożnej i nie tylko. A zwłaszcza nie tylko. Na co dzień jest tak mało okazji, by po prostu pogadać.

Dziś mój kibic wstał o świcie i z zachrypniętym głosem i bolącą głową ruszył do pracy. Jedyne, co mogło uratować ten dzień, to śniadanie mistrzów. Marmurkowe jajka przepiórcze na wzmocnienie i soczysta bomba witaminowa w grejpfrucie. Wszystko utrzymane w barwach drużyny, której kibicujemy. Na zdrowie!

Marmurkowe jajka przepiórcze


Sposób na marmurkowe jajka (zarówno przepiórcze, jak i zwykłe- kurze) jest banalnie prosty. Wystarczy ugotować jaj ka na twardo, ugnieść delikatnie skorupkę i umieścić je na 5 minut w wodzie z barwnikiem. w miejscu załamań skorupki powstaną "żyłki" zupełnie takie, jak na kamieniu. Barwniki, w których zanurzamy jajka muszą być oczywiście naturalne. Należy też pamiętać, że niektóre z nich mają specyficzny smak i aromat, który może przenieść się na nasze śniadanie ;)

Żeby uzyskać kolor argentyńskiego słoneczka, zanurzyłam jajka w miseczce z wodą z dodatkiem łyżeczki kurkumy. Dodałam też 3 krople octu z białych winogron. Ocet przyspiesza " łapanie koloru", a w takiej ilości jest niewyczuwalny.

Innymi barwnikami, które znam i często wykorzystuję w kuchni, są:

  • spirulina i szpinak (kolor zielony)
  • herbata, kawa, sos sojowy (kolor brązowy)
  • buraki i botwinka (kolor czerwony)
  • jagody i kapusta czerwona (kolor niebiesko-fioletowy)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz