niedziela, 6 lipca 2014

O potrzebie sprawiania radości, czyli małdrzyki

Lubię siedzieć w kuchni. Nie jestem pewna, na czym polega ta przyjemność, ale jeśli tylko trafia mi się wolniejszy dzień, lecę na targ po cały kosz skarbów i zaszywam się przy kuchence na długie godziny. Może chodzi o radość tworzenia. A może o nieposkromioną potrzebę sprawiania przyjemności bliskim. A może po prostu o samozachwyt, bo miło czasem czuć, że jesteśmy w czymś nieźli. Tak czy inaczej, gdy tylko czas na to pozwala, kombinuję w kuchni, ile wlezie. W porze obiadowej, w każdym razie.

Śniadanie... Śniadanie to już zupełnie inna historia. Poranki w naszym domu bywają zwariowane. Spacer z psami, zakupy, w między czasie Darek nakłada dziewczynom śniadanie, a ja uwijam się przy kuchence w pośpiechu widząc, że Darek musi zaraz biec na spotkanie z klientem. Robię, co mogę by ogarnąć chaos naszego życia i z uporem maniaka namawiam Darka do jedzenia śniadań. Nie jest to nawet takie trudne. Wystarczy mi tych kilka sprawdzonych sposobów na śniadania proste i szybkie. I przede wszystkim bardzo smaczne.

- Mmm, co to jest? - spytał dziś Darek, krojąc kolejny kawałek, zanim przełknął pierwszy. 
- Małdrzyki. Takie placuszki z twarogiem. Smaczne?
- Mmm... nałet bałdzo!- odpowiedział z pełną buzią. 

Za pięć minut talerzyk był czysty, cukier puder zlizany, a fotel Darka pusty. Poleciał na spotkanie. A ja nie mogłam przestać się uśmiechać. Tak, tu chyba jednak chodzi o tę potrzebę sprawiania przyjemności.

Małdrzyki


Składniki:

  • 250 g białego sera twarogowego (nie twarożku z kubełka), użyłam półtłustego
  • 1 jajo
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki masła i 2 łyżki oleju roślinnego (np. z pestek winogron lub ryżowego)
  • łyżka mąki do obtoczenia
  • cukier puder do posypania
  • dodatki, np. cynamon, kardamon, ekstrakt z wanilii, rodzynki (użyłam tylko cynamonu)


Twaróg rozgniatamy w miseczce widelcem. Dodajemy pozostałe składniki (jajo, mąkę i cukier oraz ewentualne dodatki) i wszystko mieszamy. Użyłam świeżo startego cynamonu. Korę wystarczy spiłować pilnikiem do paznokci ;) Oczywiście pilnik ten przeznaczamy tylko do tego celu. Można mieszać ręką, albo widelcem. Nie wolno jednak miksować ani ucierać. Powstałaby wtedy zbyt płynna masa.

Z masy formujemy kulki i następnie placuszki. Masa jest dosyć kleista i trzeba to robić ostrożnie, żeby placuszki się nie rozpadły. Obtaczamy je z obu stron w mące.

Smażymy na rozgrzanym oleju z masłem z obu stron aż się zarumienią. Podajemy posypane cukrem pudrem lub z konfiturą z owoców.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz