piątek, 13 czerwca 2014

Domowe sadzonki, czyli zioła w skorupkach

Już tak mam, że od rzeczy kupionych wolę te zrobione własnoręcznie. Może chodzi o satysfakcję płynącą z faktu stworzenia czegoś samemu, a może o przekonanie, że moje własne "dzieła" są niepowtarzalne i w związku z tym o wiele ciekawsze od tych kupnych. Sporo frajdy sprawia mi też patrzenie, jak coś powstaje. Choćby to miały być zwykłe, małe sadzonki ziół. Gdy wyrastają z malutkich ziarenek, cieszą o niebo bardziej od tych bujnych ziół kupionych w markecie. Są też o wiele bardziej wytrzymałe. Gdy supermarketowe zioła więdną po kilku tygodniach, te wyhodowane przez nas rosną w donicy aż do późnej jesieni. Są też o wiele tańsze. Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z sadzeniem ziół, to poniżej prosty sposób, jak to zrobić.


Potrzebne będą:

  • oczyszczone połówki skorupek po jajkach
  • opakowanie nasion wybranych ziół (moim zdaniem najprostsze w hodowli "skorupkowej" są: bazylia, pietruszka, szczypiorek, lubczyk)
  • odrobina ziemi (później przy przesadzaniu przyda się więcej niż odrobina)
  • puste opakowanie po jajkach


Skorupki dziurawimy na dnie, żeby zapewnić wodzie odpływ. Nie przejmujcie się jeśli skorupka pęknie wam w dłoniach. Błonka wyściełająca skorupkę powinna utrzymać ją w całości. Do skorupek wystarczy nasypać odrobinę ziemi. Do każdej skorupki wysypujemy kilka nasion. Nie za dużo, bo sadzonki będą zbyt ściśnięte i nie wyrosną, ale też nie za mało, bo naturą rządzi los i z niektórych nasionek może nam nic nie wyrosnąć. W każdej skorupce powinno się znaleźć od 5 do 10 nasionek. Delikatnie podlewamy wodą. Aby nie zalać nasionek można zamiast podlewania zraszać wodą ze zraszacza lub puste i wymyte opakowanie po płynie do szyb napełnić wodą i spryskiwać. Takie podlewanie urządzamy mniej więcej co dwa dni lub gdy tylko zauważymy że ziemia przeschła. Sadzonki trzymamy w ciepłym i nasłonecznionym miejscu. Możemy też na pierwszy tydzień przykryć je folią. Powstanie w ten sposób mini szklarnia.


Sadzonki wsadzamy do doniczek z ziemią (lub do ziemi, jeśli dysponujecie ogrodem) gdy wyrosną minimum 2 cm. Wsadzamy je razem ze skorupką. Rozkładając się powoli będzie dodatkowo użyźniać ziemię. Bardzo ważne jest jednak, aby skorupkę delikatnie pozgniatać w palcach uważając, by nie zgnieść doszczętnie sadzonek. W ten sposób zapewnimy korzeniom możliwość przebicia się przez skorupkę do gruntu. A resztą zajmie się już siła natury ;)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz