poniedziałek, 12 maja 2014

Lenistwo zdecydowanie wskazane, czyli makaron z krewetkami w sosie pomidorowo śmietanowym

 Leniwa niedziela w mojej kuchni zwykle kończy się po włosku. Na stół wędruje przygotowany nieco od niechcenia makaron, a w kieliszku uspokajająco błyszczy rubinowe wino. I mogłabym przysiąc, że gdy zamykam oczy, pod powiekami widzę pełną gwaru i śmiechu knajpkę na Trastevere. Nikt się tutaj nie spieszy, nawet kucharz podający kolejne dania. I dobrze. Pośpiech nie jest wskazany. Im dłużej się czeka na zamówienie, tym więcej jest czasu na rozmowę, na żarty i na kolejny toast. Życie jest przecież zbyt krótkie, by marnować je na pośpiech ;)

Otwieram oczy i widzę uśmiechniętego Darka, jak nabiera pełen widelec i kiwa głową z zadowoleniem. Dwa psy pełnią przy nim wartę honorową gotowe złapać w locie wszystko, co przypadkiem ześliźnie się z widelca. Nie jesteśmy na wakacjach w Rzymie, ale na Pradze w Warszawie, w naszym małym mieszkanku. Ale dzięki leniwej niedzieli po włosku, w sercach jakoś tak cieplej i weselej.

Makaron z krewetkami w sosie pomidorowo śmietanowym


Składniki:

  • 250g krewetek koktajlowych średniej wielkości (małe krewetki skurczą się i znikną w potrawie)
  • mała puszka całych pomidorów w zalewie (400g)
  • mały kubełek śmietany 18% (200g)
  • 1 żółtko
  • łyżka oliwy z oliwek i łyżka masła
  • ząbek czosnku
  • garść posiekanego koperku, łyżeczka oregano, pół łyżeczki chilli
  • sól i pieprz do smaku
  • oraz 2 porcje makaronu (u nas 3 szklanki makaronu farfalle)

Całą potrawę przygotowuje się dosyć szybko, dlatego najlepiej jest przygotować sobie wcześniej wszystkie części składowe. Później nie będzie czasu na siekanie koperku ;)

Makaron (u nas kokardki, ale mogą też być wstążki) gotujemy al dente, odcedzamy i odstawiamy na bok. Do wody, w której gotujemy makaron możemy dodać kilka kropel oliwy z oliwek. Dzięki temu sos nie będzie później spływał z makaronu.

Wyjmujemy pomidory z puszki i nie odsączając ich zbyt przesadnie delikatnie je rozdrabniamy. Użyłam sposobu łopatologicznego i po prostu zgniotłam je w ręku. Polecam ubranie się w fartuch ;) Sok z puszki po pomidorach niestety się nie przyda, ale nie wyrzucajcie go. Jeśli macie pieseły, dodajcie im sos pomidorowy do miski. Pamiętajcie tylko, że wszystkie produkty w puszkach konserwowych trzeba bezwzględnie przełożyć do szklanego lub plastikowego pojemnika po otwarciu puszki. Do pomidorów dodajemy szczyptę oregano, garść posiekanego koperku, chilli i starty czosnek.

W oddzielnej miseczce mieszamy śmietanę i żółtko oraz sól i pieprz.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło i podsmażamy krewetki. Użyłam mrożonych. w tym wypadku musiałam je najpierw rozmrozić i osuszyć. Krewetki podsmażamy przez 2 - 3 minuty delikatnie mieszając. Dodajemy pomidory z przyprawami i dusimy na średnim ogniu przez kolejne 3 minuty. Po upływie tego czasu dodajemy śmietanę z żółtkiem i delikatnie mieszając czekamy, aż sos zgęstnieje. Zwykle zajmuje to góra 2 minuty. Sos zgęstniał wystarczająco, gdy po przeciągnięciu drewnianą łyżką po dnie patelni pozostaje wyraźny ślad. Zmniejszamy ogień palnika (lub jego moc) do minimum, zdejmujemy patelnię i przekładamy jej zawartość do garnka, w którym mamy makaron. Stawiamy garnek na małym ogniu i przez minutę dokładnie mieszamy. Sos powinien dokładnie połączyć się z makaronem.

buon appetito!

3 komentarze:

  1. nigdy nie mogłam się przekonać do krewetek, później nie widziałam fajnego przepisu który by mnie przekonał. Ten postanowiłam wypróbować już w niedzielę, Po imprezowym weekendzie miska makaronu będzie lekiem na całe zło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam, dodałam tylko trochę więcej chili, bo lubimy pikantne jedzenie, krewetki "od święta" zagoszczą na moim stole :) Nie będę ich największą fanką, ale dopisuje je do listy zakupów :) Przepis faktycznie prosty i szybki, więc czytającym polecam :)

    OdpowiedzUsuń