czwartek, 20 lutego 2014

Rzucam się w wir pracy, czyli ekspresowe bananowe muffiny z żurawiną

Wszystko wskazuje na to, że do maja mój czas wolny ograniczy się do kilku godzin snu na dobę. Ruszyły prace nad projektem wydawniczym, o którym na razie nie mogę nic więcej powiedzieć. Zdaje się, że już i tak mocno się wygadałam ;) Wybaczcie. Od wczoraj chodzę, jak zaczarowana i nie rozstaję się z notesem, w którym zapisuję wszystkie pomysły. Gdybym mogła, stanęłabym teraz na swoim balkonie i z wysokości 11 piętra wykrzyczałabym całą swoją radość. Tak bardzo się cieszę! Nareszcie wydarza się coś, o czym marzyłam od dawna. Chociaż i tu los postanowił mnie zaskoczyć. 

Ale o szczegółach później. Tymczasem obiecuję nie zaniedbywać bloga i Was, kochani czytelnicy. Choć musicie mi wybaczyć- na blogu będą się teraz pojawiać głównie ekspresowe przepisy i pomysły. I tak oto ja- zwolenniczka powolnego życia- rzucam się w prawdziwy wir pracy. Trzymajcie za mnie kciuki, bo stoi przede mną nie lada wyzwanie. Czy podołam? Okaże się w maju. A tymczasem dodaję sobie energii pysznymi muffinkami bananowymi według przepisu niekwestionowanej Królowej Ekspresowej Kuchni- Nigelli Lawson. Ciut pozmieniałam, ciut dodałam. Jak to ja ;)

Bananowe muffiny z żurawiną


Składniki:

  • 3 dojrzałe banany
  • 125 ml oleju roślinnego (użyłam oleju ryżowego)
  • 2 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 80 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • tabliczka białej czekolady
  • 100 g suszonej żurawiny
  • pół łyżeczki cynamonu i pół łyżeczki kardamonu
Banany, olej, jajka i cukier ucieramy w malakserze na gładką masę.

Nastawiamy piekarnik na 200 stopni (bez termoobiegu) i wykładamy foremki do babeczek papilotkami.

W większej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy. Dodajemy masę bananową i mieszamy mikserem, aż składniki się połączą. Mikser nie jest zresztą konieczny, ale znacznie przyspiesza mieszanie ;) Zwykłą łyżką też dacie radę wymieszać całość. Na koniec dodajemy pokrojoną w drobne kawałki czekoladę oraz żurawinę i ponownie mieszamy (już nie mikserem).

Przekładamy do papilotek i pieczemy przez 18-20 minut. Po upływie 18 minut sprawdźcie patyczkiem, czy gotowe.

Nie wiem na czym polega ten fenomen, ale w wypiekach na bazie masy bananowej uwielbiam dodatek czekolady i żurawiny. Być może chodzi o połączenie dwóch smaków: słodkiej czekolady i kwaskowej żurawiny. Być może o kroplę żurawinowego koloru na bananowym tle. Tak, czy siak- w tych babeczkach naprawdę można się zakochać ;)

*Oryginalny przepis na bananowe muffiny Nigelli Lawson pochodzi z książki "Nigella ekspresowo".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz