niedziela, 16 lutego 2014

O wojnie domowej słów kilka

W naszym domu od dawna toczy się mała wojna. Nietypowa wojna, bo toczona z ukrycia i właściwie bezgłośna. Do niewielkich starć dochodzi tylko czasami, gdy zbliża się weekend, a i wtedy drobne potyczki wydarzają się bez użycia siły. To wojna na argumenty.

- Co porobimy w tę niedzielę? - spytałam zajmując ustaloną pozycję na linii wroga.
- Och, no nie wiem - utworzył swoją formację obronną Darek. - Mam tyle pracy. Może posiedzimy w domku?
- No co ty? Taka ładna pogoda.
- Fakt. To możemy pojechać umyć samochód - odparł dumny, że wpadł na tak genialny pomysł.

Słowo daję, tylko mężczyzna mógłby pomyśleć, że wyprawa do myjni to świetny pomysł na spędzenie niedzieli. Chociaż po naszym aucie już nawet nie było widać, że jest niebieskie. Postanowiłam jednak, że ucieknę się do pewnego fortelu. Gdy już szykowaliśmy się do wyjścia, zapięłam Bubie obrożę i chwyciłam w rękę jej butelkę z wodą.

- A co to? - spytał Darek zdezorientowany. - Myślałem, że jedziemy umyć auto.
- Bo jedziemy. Nie masz na pewno nic przeciwko temu, żebyśmy po drodze zatrzymali się na chwilkę nad Wisłą? Bubcia tak się już nastawiła na spacerek...

Spojrzeliśmy na Bubę. Siedziała grzecznie czekając, aż otworzymy drzwi, ale zdradzała ją końcówka ogonka podrygująca radośnie. No i ten ogłupiały ze szczęścia uśmiech na pysku. Wystarczyło jedno spojrzenie na Darka, żebym wiedziała, że i tym razem odniosłam sukces. Nic tak nie rozmiękcza jego serca, jak widok uradowanej Buby.

A jak Wam minął weekend?







5 komentarzy:

  1. Widzę, że u Was też ładna pogoda :) Fajne miejsce na spacerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda w kratkę, ale staramy się być pogodoodporni ;)

      Usuń
  2. Jeszcze śnieg?? Warszawa chyba naprawdę jest w innej strefie klimatycznej :) Czytam akurat "Lód" Dukaja i tak mi jakoś pasuje do książki ;)
    Nam weekend minął na ekhm... godzinach spędzonych w salonie samochodowym... no ale za to w niedzielę wybrałam się z kumpelą na Restaurant Day i dużo łaziłyśmy po Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniegu już nie ma, tylko Buba widząc rozbite na brzegu kry lodu dostała głupawki i musiała na nie włazić :) Czy Restaurant Day bywa też organizowany w stolicy? Nic o tym nie słyszałam, a bardzo chętnie bym się wybrała :) Ktoś coś wie na ten temat?

      Usuń
    2. Hmm no jakoś nie mogłam znaleźć informacji o tym co się działo na RD w Warszawie. Aż mi się wierzyć nie chce, że nikt nie chciał w takim wielkim mieście. Wiem, że poprzednie edycje się udawały i coś tam się w stolicy działo. W razie co, to następna edycja w maju - jak w Warszawie będzie posucha to przyjedź do Wrocławia :)

      Usuń