wtorek, 17 grudnia 2013

O kalkach językowych słów kilka, czyli miejmy miło

Uwielbiam ten czas tuż przed Świętami. To czas spędzony w kuchni i na targu, wśród pyszności i cudnych zapachów. A wszystkiemu przyświeca jedna, prosta idea. By było miło.

- Miejcie miło - kończy rozmowę przez skypa moja mama. Próżno mówić i powtarzać, że w Polsce tak się nie mówi. Mówi się trzymaj się. Mama wsiąkła już w język szwedzki na tyle głęboko, że używa kalk językowych. W języku szwedzkim powiedziałaby Ta det lungt! czyli właśnie- miej spokojnie, dobrze. I akurat teraz chyba bardziej odpowiada mi ta skandynawska wersja. Bo po polsku trzymamy się, czego się da na co dzień. A czasami nawet łapiemy się czegokolwiek, jak tonący- deski. Szwedzkie miejcie miło pozwala choć na chwilę zapomnieć o tym, jak czasami bywa ciężko.

Miejcie miło, kochani. Gdzieś pomiędzy lepieniem pierogów, a zagniataniem ciasta na pierniczki. Gdzieś w trakcie spotkania z najbliższymi i po powrocie do domu. Tam- przy choince i tu przy śledziku. Miejcie miło! A mając miło, nie zapominajcie o nich. Rozmerdane ogonki też należą do rodzinnej ferajny :)

Paszteciki ze szpinakiem


Składniki:
  • 220 g wątróbki wieprzowej
  • 2 łyżki rozdrobnionej nożem żurawiny suszonej
  • 2 żółtka
  • 1 jajo
  • pół szklanki oleju (użyłam oleju z pestek winogron)
  • 100 g masła w temperaturze pokojowej
  • mały burak ugotowany, obrany i przetarty na gładko
  • 450 g mąki pszennej 
  • 2 garści opłukanych liści szpinaku (niekoniecznie)
  • roztrzepane jajko do smarowania
Sposób:
  1. Wątróbkę (surową), jajka oraz olej i masło łączymy ze sobą w malakserze. Starajmy się używać wątróbki bez żyłek, będzie nam później łatwiej wycinać paszteciki. Na koniec dodajemy starty burak i miksujemy jeszcze chwilę, aż powstanie jednolita masa.
  2. Na stolnicę wysypujemy mąkę i żurawinę. Dodajemy masę i wyrabiamy ciasto. Powinno być gładkie i bardzo elastyczne. Jeżeli klei się do rąk, podsypujemy delikatnie mąką.
  3. Ciasto dzielimy na 4 części i każdą wałkujemy na papierze do pieczenia, żeby nie przywierała do stolnicy/blatu. Ciasto powinno mieć grubość około 3 mm. W jednym miejscu (lub w dwóch- zależnie od wielkości rozwałkowanego placka) rozkładami wszerz liście szpinaku. Następnie całość zwijamy, jak naleśnik. Otrzymaną roladę delikatnie wałkujemy, by otrzymać nieco spłaszczony kształt i tniemy ostrym i cienkim nożem na plasterki o grubości 1 cm.
Układamy na papierze do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i pieczemy przez 12 minut w temperaturze 175 stopni.
Smacznego psiaki!


2 komentarze:

  1. Miej miło w te święta, zdrowia, szczęścia, miłości i pociechy z tych dwóch panienek, których dawno nie było na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Faktycznie nie było :) Najwyższa pora to zmienić. Dziękujemy za czujność :)

      Usuń