czwartek, 26 grudnia 2013

Bykujemy się

- Ciociu, pobykuj się ze mną - poprosiła mała Zosia.
- Kochanie, bardzo chętnie, ale co to znaczy?
- No jak to? Nie wiesz, jak się bykuje? - rezolutna trzylatka uświadomiła mi, jaka jestem niedokształcona.
- Wiesz, chyba nigdy tego nie robiłam. Pokażesz mi, jak to się robi?

Zosi nie trzeba było zachęcać. Uradowana, że może mi coś pokazać, chwyciła mnie za rękę i bez owijania w bawełnę pociągnęła mnie w stronę swojego łóżka. Gdy leżałyśmy w jej królestwie misiów i lalek już jakieś dobre 10 minut postanowiłam pogrążyć się jeszcze bardziej i spytałam:

- Zosiu, pokażesz mi teraz, jak się bykuje?
- Ciociu! No przecież właśnie się bykujemy.

Spojrzałam zdezorientowana na mamę Zosi.

- To znaczy, że się byczycie, ciociu - odpowiedziała rozbawiona mama.

I tak oto mała Zosia pokazała mi, jak należy się prawidłowo byczyć. Wiedza bardzo przydatna zwłaszcza w czasie świąt.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz