środa, 23 października 2013

O walce z pracoholizmem, czyli czasem mam rację

- O nie, nic z tego! - zagroziłam widząc, jak Darek wstaje z łóżka w sobotę rano i z jeszcze na wpół przymkniętymi oczami kieruje się w stronę swojego stanowiska pracy. - Dzisiaj robimy sobie dzień wolny od pracy i od zmartwień. Projekty, teksty, terminy i wszystkie inne diabelskie instrumenty zostają tutaj, a my idziemy do lasu.
- To tylko sprawdzę pocztę - odpowiedział mi zaspany głos. Po omacku próbował znaleźć swoje biurko. Siedział do późna nad projektem i wszystko wskazywało na to, że dokładnie tak zamierza spędzić całą sobotę. 
- Poczta zaczeka. 
Widząc jego absolutny brak entuzjazmu, dodałam:
- Spójrz na Bubcię. Obiecaliśmy jej spacer po lesie, pamiętasz?

Ten argument przeważył. Ten i maślane spojrzenie uśmiechniętego labradora, który cały tydzień kumulował energię, by zużyć jej nadmiar podczas sobotniej wyprawy do lasu.
Wystarczyło, że na miejscu otworzyliśmy drzwi auta, a ogarnęło nas i otuliło świeże powietrze i ten zapach wilgotnej ziemi i usychających na słońcu liści. Wszystko chrzęściło i szeleściło pod stopami, a słońce głaskało nas czule po twarzach.

- Miałaś rację - powiedział Pan Pracoholik, gdy już wracaliśmy do domu, a Buba spała smacznie w bagażniku. - Praca mogła zaczekać. Warto było dziś połazić po lesie.

Miałam ochotę wrzasnąć na cały głos- Chwilo, trwaj! On powiedział, że miałam rację... Taka sytuacja zdarza się raz na tysiąc lat ;)

A jak Wam minął weekend?







5 komentarzy:

  1. robisz niesamowite zdjęcia, co to za aparat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo :) mam nadzieję, że zdjęcia są przynajmniej przyzwoite, wciąż jeszcze muszę się wiele nauczyć.
      Aparat to leica digilux 3. Używam obiektywu uniwersalnego, a do zbliżeń obiektywu makro Olympusa. Reszta to w dużej mierze szczęście lub przypadek ;)

      Usuń
  2. Witam. Po raz pierwszy trafiłam na Twój blog za sprawą przepisów na psie ciasteczka (jedna z dziewcząt na forum yorków podała adres Twojego bloga) i już zostałam. Nie zaglądam codziennie, ale przynajmniej raz w tygodniu. Podoba mi się bardzo u Ciebie. Pozdrowienia i duże głaski dla psów. B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Witaj u nas i dziękuję za tyle miłych słów. Bloga piszę i fotografuję ot, po prostu, z potrzeby serca. Ale to Ci, którzy nas odwiedzają są motywacją by robić to dalej :) Więc dziękuję i obiecuję, że nie przestanę :) Pozdrawiam ciepło i przytulam do serducha ;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń