środa, 11 września 2013

Owoce w karmelu na kruchym cieście i pod pierzynką, czyli jesień już nadeszła

Jesień już. I rozdwojenie jaźni. Połowa mnie już tęskni za słońcem, za ciepłem i za długim dniem. Druga połowa, ta nieco bardziej introwertyczna i schowana w sobie uśmiecha się do własnych myśli. Kończy się lato, to prawda. Ale zaczyna się jesień, którą kocham. Pełna aromatycznych jabłek w cieście, posypanych cynamonem. Szeleszcząca kolorowymi liśćmi, w których z pasją tarza się pies. Spływająca chłodnym deszczem, który choć nikogo nie cieszy, to sprawia, że lgniemy jakoś bardziej do siebie i pod ciepłym kocem oglądamy razem ulubione filmy i planujemy już kolejne lato. To ciasto upiekłam dobrych kilka miesięcy temu. Zrobiłam zdjęcia, ale nie zamieściłam przepisu na blogu. Wtedy jakoś nie pasowało. Wtedy był czas na ciasta na zimno z truskawkami i malinami, na orzeźwiające soki i na pyszne milk szejki. A to ciasto kojarzy mi się z jesienią. Jesień nadeszła, nadeszła więc pora na owoce w karmelu :) 

*przepis zainspirowany pysznym wpisem na blogu White Plate

Owoce w Karmelu Na Kruchym Cieście...
... i Pod Pierzynką


Składniki na kruchy spód:
  • 100 g prawdziwego masła
  • 2 żółtka
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżki śmietany 18%

Składniki na wierzch:
  • 400 g owoców (miałam akurat nektarynki, ale świetnie sprawdzą się też morele, śliwki, twarde gruszki, jabłka, etc.)
  • 100 g prawdziwego masła (uwaga na podróbki i margaryny- z nimi nie wyjdzie)
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka zapachu waniliowego lub ziarenka z jednej laski wanilii
  • 100 ml śmietany 18% (w temperaturze pokojowej- pamiętajcie by zawczasu wyjąć śmietanę z lodówki)
  • 2 jajka
  • ewentualnie bita śmietana na wierzch (250 ml śmietanki 36%, łyżeczka cukru waniliowego, łyżeczka cukru pudru)
  1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. W tym czasie łączymy ze sobą składniki na spód i ugniatamy, aż ciasto będzie gładkie i bez grudek. Rozkładamy ciasto na arkuszu papieru do pieczenia i przykrywamy drugim arkuszem. Taką "kanapkę" wystarczy delikatnie rozwałkować. Postarajcie się, żeby rozwałkowane ciasto miało kształt formy, w której będziecie piec. Ja użyłam formy do tarty o średnicy 30 cm, ale moja mama z powodzeniem piecze to kruche ciasto w formie, której używa do szarlotek. Jeśli nie macie formy do tarty, to nie koniec świata ;) Gdy ciasto jest rozwałkowane, zdejmijcie wierzchni papier i delikatnie obróćcie ciasto do góry nogami nad formą tak, aby po zdjęciu drugiego papieru ciasto pozostało na formie. Wylepcie dokładnie brzegi i podziurkujcie spód widelcem. Formę wstawiamy do piekarnika i podpiekamy przez 12-13 minut. Ciasto powinno stwardnieć, ale nie zarumienić się.
  2. Śmietanę mieszamy z jajkami i wanilią i odstawiamy na bok. Lada moment się przyda.
  3. Masło rozpuszczamy na głębokiej patelni. Robiłam to w czasie, gdy ciasto dochodziło w piekarniku. Jeśli jednak przygotowujecie karmel po raz pierwszy, możecie najpierw poczekać aż ciasto się podpiecze, wyjąć je z piekarnika i dopiero zająć się karmelem. Przygotowanie karmelu nie jest trudne, ale niektóre czynności trzeba wykonywać szybko i sprawnie, a sam karmel trudno usunąć, jeśli gdzieś się rozleje ;)
  4. Na rozgrzane masło wsypujemy cukier i od czasu do czasu mieszamy drewnianą łyżką. Od momentu, gdy masło zawrze zmniejszamy ogień do minimum. Gdy zacznie powstawać karmel (całość zbrązowieje i nabierze szklistej formy) rozkładamy na patelni owoce. Powinny być umyte, dokładnie osuszone i pozbawione pestek. Zależnie od wielkości owoców pokrójcie je w połówki lub ćwiartki. Delikatnie mieszamy i obtaczamy owoce w karmelu przez 5 minut. Na koniec przekładamy same owoce na spód ciasta. Nadmiar karmelu powinien pozostać na patelni.
  5. Przygotowaną wcześniej śmietanę wlewamy do pozostałego na patelni karmelu bardzo powoli, cały czas mieszając. Tutaj przydała mi się moja trzecia ręka, z której czasem korzystam. Darek wlewał, a ja mieszałam ;) Ważne jest, by śmietanę połączyć z karmelem w miarę sprawnie zaraz po zdjęciu z patelni owoców- zanim karmel stwardnieje. Obiecuję, że to jedyny stresujący moment w tym przepisie, a za drugim razem zrobicie to bez mrugnięcia okiem ;)
  6. Otrzymaną masą zalewamy owoce i ciasto ląduje w piekarniku na kolejne 30 minut. Temperaturę zmniejszcie do 190 stopni.
  7. Gdy ciasto się upiekło, odstawiłam je do wystygnięcia i przygotowałam bitą śmietanę. Moja mama pomija ten moment i ciasto jest równie pyszne, choć jak na mój gust troszkę za suche. z pierzynką na wierzchu śmiało udaje wykwintny torcik :) 
Jest z tym ciastem troszkę pracy, ale warto. Smacznego!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz