piątek, 5 kwietnia 2013

Puszysty sernik waniliowy

Pamiętam misternie przygotowywany sernik z dzieciństwa. Twaróg, po który jeździło się na wieś i musiał być właśnie ten i żaden inny, bo inaczej sernik nie wyrastał. Cukier ścierany w makutrze na drobny pył, bo o cukier puder w sklepach nie było łatwo. Zapach skórki pomarańczy i rodzynek...

Ach te wspomnienia...

Te Święta Wielkanocne postanowiliśmy spędzić w naszym domu, w Warszawie. Właściwie nie było w tym wszystkim dużo naszego postanawiania. Postanowiło się samo. Maja (seniorka) ma 13 lat, jest prawie niewidoma i cierpi na zwyrodnienie stawów. Nie dla niej wojaże po Polsce i 7 godzin w bagażniku naszego hatchback'a. 

- Może odwiedzimy Darłowo, jak tylko zrobi się cieplej?- spytałam, wyglądając w wielkanocny poniedziałek przez okno. - Na majówkę, na przykład. Będzie można zrobić Mai dłuższą przerwę w podróży i zatrzymać się w jakimś lasku... Może do majówki śnieg stopnieje.
- Może- zamyślił się Darek. Przytulił mnie mocno, bo z nas dwojga to ja jestem na większym wygnaniu z ziemi ojczystej zachodniopomorskiej (on wychował się właściwie na przedmieściach). - A teraz wypadałoby zrobić dyngusa. To co? Idziemy porzucać się śnieżkami?

No i poszliśmy. rzucaliśmy śnieżkami i lepiliśmy bałwana. Buba była w niebo wzięta. Zagryzła wszystkie śnieżki.

Dziwne te święta, jakieś takie bożonarodzeniowe. Na znak, że jestem elastyczna, postanowiłam upiec iście zimowy sernik. Puszysty, jak płatki śniegu i bardzo waniliowy :)


Składniki:
  • 4 jaja
  • 2 szklanki cukru pudru
  • łyżka cukru waniliowego
  • 1 opakowanie (200g) serka homogenizowanego waniliowego i 3 opakowania serka naturalnego (używam serka Bieluch)
  • budyń waniliowy
  • opakowanie biszkoptów lub herbatników (min. 120 g)
  • odrobina masła do posmarowania tortownicy
  • szczypta soli
  1. Najpierw przygotowujemy tortownicę. Smarujemy ją cieniutko masłem i obsypujemy garścią dokładnie pokruszonych biszkoptów lub herbatników (ucieram je w moździerzu). Jeżeli użyjecie biszkoptów, spód ciasta będzie mięciutki. Jeśli natomiast wybierzecie herbatniki, spód będzie kruchy. Pozostałe biszkopty/herbatniki kruszymy, ale już nie tak drobno (największe kawałki nie powinny przekraczać 1 cm średnicy) i wykładamy je na dno tortownicy. Dno ciasta mamy gotowe. Mówiłam już, że to bardzo szybki przepis? ;)
  2. Żółtka oddzielamy od białek i umieszczamy w oddzielnych miskach. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno.
  3. Żółtka ucieramy z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
  4. Do masy z żółtek i cukru dodajemy serki i dokładnie miksujemy.
  5. Dodajemy budyń waniliowy i ponownie dokładnie miksujemy.
  6. Na koniec dodajemy ubita wcześniej pianę i całość bardzo delikatnie mieszamy drewniana łyżką. Trzeba uważać, by piana nie osiadła (ale wcale nie jest to takie trudne).
  7. Całość przelewamy do tortownicy i pieczemy na 160 stopni przez godzinę. Po upływie tego czasu warto sprawdzić, czy ciasto nie jest jeszcze surowe. Powinno być lekko wilgotne, ale nie kleiste. Jeśli się klei, możemy wydłużyć czas pieczenia o kolejne 5 do 10 minut. Smacznego!
* Na zdjęciach puszysty sernik waniliowy z brzoskwiniami (wystarczy pokroić brzoskwinie z puszki w kostkę, wyłożyć na biszkopty i zalać ciastem).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz