niedziela, 14 kwietnia 2013

Łosoś na cytrynach od Pani Mamusi

Ten sposób na łososia podpowiedziała mi mama. Pani Mamusia, jak nazywa ją żartobliwie Darek, należy do  tych ludzi, którzy nie potrafią być bezczynni. Słowo honoru, moja mama nawet odpoczywając coś robi. Tu przetrze, tam poprawi kwiaty w wazonie, to znowu odkurzy zupełnie mimochodem. Moja babcia miała tę samą przypadłość. Jej ręce nigdy się nie zatrzymywały. Czy i na mnie trochę tej ruchliwości rąk przeszło? Leżę teraz wygodnie w łóżku i bez pośpiechu piszę i dumam. I znów piszę, to znów dumam. Więc chyba nie. Widać niektóre geny słabną z pokolenia na pokolenie ;)
Ale wracając do Pani Mamusi... Jej największym problemem jest nieustanny brak czasu. "O Jezu- wzdycha czasami. - Miałam jeszcze nastawić pranie, a już tak późno." A w kuchni? W kuchni to dopiero ruchliwe ręce mają używanie. Tu zamieszają, tu przyprawią, a w międzyczasie jeszcze zmyją i podadzą. I niech nikt nie ośmieli się pomagać. "Gdzie mi tu będziesz pomagać? Co ja? Inwalidą jestem?" Wieczny niedosyt czasu sprawił jednak, że mama wyspecjalizowała się w przygotowywaniu potraw efektownych, ale banalnie prostych. A najlepiej takich, które wystarczy włożyć do piekarnika i robią się same. No bo wtedy można jeszcze pranie nastawić ;)
Zbieram sobie w serduchu złote myśli i mądrości mojej mamy (choć jeszcze nie tak dawno temu nie chciało mi się słuchać, a dziś żałuję). Córciu- powiedziała mi, gdy kiedyś podpytałam się jej, co przygotować na przyjęcie urodzinowe Darka. - Zrób tak, żeby się nie narobić, ale żeby się wszystkim wydawało, że spędziłaś w kuchni cały dzień.
Hmm... efektownie i banalnie prosto? Tak, łosoś na cytrynach zdecydowanie zalicza się do tej kategorii :)


Składniki (na 2 osoby):

  • 2 dzwonki świeżego łososia
  • 1-2 cytryny
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól morska i pieprz kolorowy (najlepiej świeżo zmielone)
  • gałązka pomidorków koktajlowych (opcjonalnie)
  1. Już po ilości składników widać, że przepis nie może być skomplikowany. Osobiście uwielbiam ten sposób na łososia nie tylko za prostotę, ale przede wszystkim za smak. Łosoś jest rybą o tak wyjątkowym smaku i aromacie, że zbyt duża ilość przypraw może mu jedynie zaszkodzić. Po co ulepszać coś, co z założenia jest pyszne? Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W czasie gdy temperatura stopniowo rośnie, smarujemy brytfankę oliwą. Dzięki temu ani ryba, ani cytryny nie przywrą.
  2. Na dnie brytfanki (świetnie sprawdza się forma do tart) układamy plastry cytryny. Nie musi być równo i dokładnie. Cytryny puszczą sok, który zmiesza się z oliwą i "nawilży" mięso łososia.
  3. Na cytryny wykładamy dzwonki łososia. Możecie eksperymentować też z filetem, ale pamiętajcie, że im grubszy płat mięsa, tym dłuższy powinien być czas pieczenia. 
  4. Wszystko posypujemy solą i pieprzem. Nie omijajcie przy soleniu cytryn. Sól pomoże wyciągnąć ich aromat. Całość możecie udekorować gałązką rozmarynu i pomidorkami.
  5. Pieczemy przez 20 minut. Tak przygotowanego łososia podaję z młodymi ziemniaczkami i zielona sałatą z dodatkiem dressingu na bazie octu balsamicznego :) Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz