poniedziałek, 25 marca 2013

Robaczki z tuńczyka, w sam raz dla doga i dla pekińczyka ;)

Tego się nie spodziewałam. Największym zainteresowaniem na moim blogu cieszą się przepisy na psie ciastka :) Kto by pomyślał...

Choć z drugiej strony sama nie potrafię sobie już wyobrazić, jak wyglądało nasze życie sprzed Ery Domowych Psich Ciach. Wszystko się zmieniło, gdy jakiś rok temu kupiłam w sklepie zoologicznym ciastka na wagę. Śliczne, kolorowe, w kształcie kostek. Nieopatrznie położyłam je na blacie kuchennym. Przed wieczornym spacerem zorientowałam się, że zniknęły.
- Kochanie, widziałeś gdzieś ciastka? Chyba położyłam je na blacie.
- Oj, chyba wszystkie zjadłem- przyznał się skruszonym głosem Darek. - Sory, że nie zostawiłem dla ciebie, ale jakoś tak mi zasmakowały.
Przez moment zastanawiałam się, czy nie przemilczeć kwestii prawdziwego przeznaczenia ciastek. Wygrała jednak chęć zobaczenia jego miny, gdy się dowie, co zjadł. 
- Skarbie, to były ciastka dla psów.
- Co ty gadasz? - na jego twarzy na chwilę pojawiło się zaskoczenie. Po chwili jednak odpowiedział zupełnie spokojnym głosem- Niemożliwe, przecież widzę, że mnie wkręcasz! Te ciastka były słodkie i waniliowe. Takich się dla psów nie robi.

Postanowiłam nie spierać się już dalej. Gdy się kogoś kocha, czasem lepiej nie mówić mu całej prawdy. Niewiedza bywa błogosławieństwem. Ale cała sytuacja dała mi do myślenia. No bo przecież takich ciastek się dla psów nie robi.

Doszło do tego, że gdy tylko zapas świeżych ciastek nam się kończy, od razu idę do kuchni, zagniatam ciasto i piekę. Ci z Was, którzy spróbowali przepisu na wątróbkowe kuleczki wiedzą, że to żadna praca. A jeśli po domu biegają jakieś dzieci, wyrabianie ciasta może zamienić się w niezłą zabawę.

Psie ciacha można zrobić praktycznie ze wszystkiego, co lubią nasi przyjaciele. Z wątróbki, mięsa, ryb, z samych warzyw. Do wyboru, do koloru. Pamiętajcie jednak, że są produkty, które mogą psu zaszkodzić. Niektóre z tych produktów, my- człowieki, używamy i lubimy na co dzień. Trzeba uważać szczególnie na cebulę, czosnek, winogrona i... czekoladę ;)

Tutaj link do szczegółowych informacji na ten temat:  http://www.dogopedia.pl/magazyn/51,co-truje-naszego-psa.html 

No dobrze, my tu gadu - gadu, a ciastka same się nie zrobią ;)


Składniki:
  • stek z tuńczyka (ok. 250 g)
  • 150 g masła
  • 2 żółtka
  • łyżka gęstej śmietany
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • łyżka mąki razowej
  • łyżka posiekanego koperku
  1. Masło rozpuszczamy w garnuszku i odstawiamy do przestygnięcia. 
  2. Mięsko z tuńczyka kroimy na mniejsze części i razem z żółtkami ucieramy w malakserze na jednolitą masę. 
  3. Oba rodzaje mąki wykładamy na stolnicę (lub do dużej miski). Dodajemy masę z tuńczyka i śmietanę. wyrabiamy chwilę ręką. Ja dodaję maleńką szczyptę soli. Dzięki temu ciasto się nie rozpada. Na koniec dodajemy ostudzone masło i wyrabiamy. Po 5 minutach wyrabiania powinno odchodzić od rąk i stolnicy (miski). Dzielimy je na cztery części, owijamy folią i wkładamy do lodówki na pół godziny. Masło stężeje i ciasto da się łatwiej uformować.
  4. Po upływie tego czasu wyjmujemy jedną część ciasta i rolujemy w wałek o średnicy mniej więcej 2 cm. Spłaszczamy całość wałkiem do ciasta i kroimy w cienkie paseczki. Próbowałam kroić nożem i niestety nie było to łatwe. Zdecydowanie lepszy jest okrągły nożyk do pizzy. Robaczki układamy dosyć gęsto na wyłożonej papierem blasze i- dla lepszego efektu- lekko spłaszczamy widelcem.
  5. Pieczemy na 200 stopniach przez 15 minut. Upieczone ciastka zostawiamy do wystygnięcia w suchym i chłodnym miejscu.

Robaczki z tuńczyka to nasz najnowszy hit. Podczas ich pieczenia Buba (dzieciak) siedzi zwykle pod piekarnikiem i prowadzi małą manufakturę śliny. Majcia (seniorka) rozkłada się w przedpokoju tak wygodnie, bym wychodząc z kuchni nie mogła przejść obok niej bez opłacenia myta. W walucie psich robaczków, oczywiście. Z tymi ciachami trzeba jednak uważać, bo do dietetycznych raczej nie należą ;) Smacznego psiaki!

3 komentarze:

  1. Super przepis, musimy spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis, musimy wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasteczka są genialne:) Mój labek zachwycony, z niecierpliwością czekamy na kolejne pomysły.

    OdpowiedzUsuń